Gimnazjum w Czerminie

oficjalna strona internetowa

Wycieczki szkolne, klasowe i inne wyjazdy - rok szkolny 2015/2016

Wycieczka integracyjna klas pierwszych

7 października uczniowie klas pierwszych naszego  gimnazjum byli na wycieczce w Trzcinicy, koło Jasła, gdzie zwiedzili Skansen Archeologiczny Karpacka Troja oraz odwiedzili Bazylikę Matki Boskiej Saletyńskiej w Dębowcu.

Opis wycieczki znajdziesz w październikowym numerze "Głosu Nastolatków", a zdjęcia w szkolnej fotogalerii.

Wycieczka uczniów klas III do Muzeum Obozu Auschwitz - Birkenau

"Ja nie byłam człowiekiem... Ja byłam numerem..."

  Krótkie, ale jakże dobitne słowa, wypowiedziane przez jedną z więźniarek obozu Auschwitz zapewne na długo pozostaną w pamięci nastolatkom klas trzecich, którzy 8 października odwiedzili Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Wycieczka ta była zupełnie inna od poprzednich. Nie było tutaj mowy o śmiechu czy rozrabianiu. Każdy podszedł do niej z powagą, stosownie się zachowując. Około godziny 11 uczniowie podzielili się na około 25-osobowe grupy (klasa IIIa i IIIb oraz IIIc i IIId), przez trzy godziny wędrowali po ogromnym cmentarzysku, na którym kilkadziesiąt lat temu zginęły miliony osób.
Zwiedzanie rozpoczęło się wejściem przez bramę z napisem ,,Arbeit macht frei’’ (tzn.,, Praca czyni wolnym’’). Pani przewodnik mówiła o tym, że miliony osób przechodziło przez nią z nadzieją na dobre życie. Nie wiedzieli, że spotka ich tu prawdziwe piekło. To wszystko przerosło najśmielsze wyobrażenia. W obozach początkowo nie było łóżek, toteż więźniowie spali na ziemi, na siennikach, które rano składali i ustawiali w kącie izby. Pobudka wczesnym rankiem oznaczała, że zapowiada się kolejny dzień ciężkiej pracy. Ale zanim to nastąpiło, więźniowie biegli do wody, żeby się umyć. Nie zawsze jej starczało. Kolejki były tak długie, że osoby, które znalazły się ostatnie w kolejce, mogły zapomnieć o kąpieli. Jako posiłek dostawali często wodniste zupy, kawę zbożową, herbatę czy chleb z dodatkiem trocin. Funkcyjni, którzy rozdzielali posiłki, zazwyczaj zmniejszali porcje, przez co więźniowie otrzymywali jej znacznie mniej. Kiedy dostawali kawałek chleba, nie było mowy o tym, żeby zostawić go na później. Chcieli choć na chwilę zaspokoić swój głód, który był przyczyną wielu zgonów. Po niespełna trzech miesiącach (bo tyle dawano więźniom na przeżycie) ludzie tracili na wadze, a w konsekwencji dochodziło do śmierci. Przyczyną wyginięcia była take ciężka praca, z którą musieli zmagać się więźniowie. Pracowali na terenie obozu, a także poza jej murami. Nie było to łatwe. Często zła pogoda i zmęczenie utrudniały wykonywanie jakichkolwiek czynności. Dodatkowo jeszcze więźniowie mieli na sobie drewniaki - buty, które dostawali wraz z pasiastymi ubraniami. Były one prawdziwą zmorą dla pracujących, gdyż łatwo ześlizgiwały sie ze stóp, a w zimie przyklejały się do śniegu, przez co trudniej było się poruszać.

Opis wycieczki znajdziesz w październikowym numerze "Głosu Nastolatków"

[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )